Dodano: 2010-05-11 22:52
Utwór? Mi by tu pasował na własny pogrzeb:
Metallica-Unforgiven[1.wersja,choć mogę 2.nie pogardzić]
Metallica-One
Coma-Leszek Żukowski
Nieco melancholijny zestaw,nawet dobry na zakończenie uroczystości pogrzebowej siarczystym pier*olnięciem drzewka w ziemię[hardkorowa wersja-to samo,tyle że w kościół].
Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.
Dodano: 2010-05-12 20:25 Zmieniono: 2010-05-12 20:32
| SalixFragilis napisał(a): |
| Mój pogrzeb będzie wesoły. |
Skąd ta pewność?
| SalixFragilis napisał(a): |
| Zaplanowałam już sobie. Białe szaty liturgiczne i ludzie ubrani tylko wyjściowo. Bez przesadnej czerni. |
A jak wygląda nieprzesadna czerń?
| SalixFragilis napisał(a): |
| Przecież nareszcie wyrwę sie z tego świata! Nie ma co płakać! |
Następnym razem zanim wygłosisz podobne bzdury, przejdź się do hospicjum.
Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego ...
Dodano: 2010-05-19 13:27
Zdecydowanie 'The End' doorsów.
Zepsuta kobieta należy do tego rodzaju istot, których mężczyźni nigdy nie mają dosyć.
Dodano: 2010-12-07 14:06
Dodano: 2010-12-07 20:23
Hmmmm.... może Xasthur - Prison Of Mirrors... albo Nortt... sporo jest utworów które mogłyby lecieć na mym pogrzebie 
"Lepiej być władcą w Piekle niż sługą w niebiosach"
Dodano: 2010-12-07 20:30
Iron Maiden - Dance Of Death. Chyba najlepiej by pasowało.
Mówią że jesteś chodzącym złem...? Pokaż im że mają racje!
Dodano: 2010-12-08 09:37
Nie pamiętam czy już to pisałem czy nie, ale Arcturus "Ad Astra"... :)
"The fear is not the fate I seek. My destiny will build upon, the mighty turbulence beyond. If I fall I will rise again"
Dodano: 2010-12-08 11:44
Iron Maiden "Blood On The World's Hands"
Żyć i kochać w biegu,umrzeć z mieczem w dłoni
Dodano: 2010-12-08 20:44
Wiem że to nielegalne, lecz chciałbym by moje prochy na bieszczadzki wiatr, w zieloną dolinę zostały rzucone. I by bard jakiś usiadł na pniu i zagrał mi te 3 ostatnie pieśni: "Śniadanie z Bogiem" "Muchę w szklance lemoniady" i"Epitafium dla Wysockiego" Jacka Kaczmarskiego. Ach, naiwny jestem...
“History,Stephen said, is a nightmare from which I am trying to awake”
Dodano: 2010-12-08 20:47
NIN- warm place, gdy pierwszy raz uslyszalem ten utwor wyobrazilem sobie wlasny pogrzeb
Niepuszczone baki cofaja sie do mozgu i stad sie biora posrane pomysly... :P
Dodano: 2010-12-08 21:16
Nine Inch Nails - La Mer...
Nothing's Impossible...
Dodano: 2010-12-09 15:01
| TheSerpent napisał(a): |
Hmmmm.... może Xasthur - Prison Of Mirrors... albo Nortt... sporo jest utworów które mogłyby lecieć na mym pogrzebie ![]() |
Prison of Mirrors pasuje idealnie
Skoro tak to ja wybieram Gorgoroth - Funeral Procession na moją procesyjkę, na punkt kulminacyjny pogrzebu Sopor Aeternus - The Goat, a na stypę Combichrista i Psyclon Nine hehe.
Noc jest ciemna i pełna strachów.
Dodano: 2015-02-28 01:43
Może "odświeżę" temat:
| SalixFragilis napisał(a): |
| Przecież nareszcie wyrwę sie z tego świata! Nie ma co płakać! |
| Benjamin_Breeg napisał(a): |
|
Następnym razem zanim wygłosisz podobne bzdury, przejdź się do hospicjum. Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego ... |
W Częstochowie niedaleko mnie rozwiązanie jest póki co takie, że po jednej stronie ulicy jest duży szpital, a zaraz po drugiej zakład pogrzebowy i kościół - i to by mi akurat pasowało lepiej niż szpital na Kilińskiego.
Gorzej z tzw. utylizacją zwłok - można albo zgnić albo zostać spalonym, więc tak czy inaczej coś tu będzie śmierdziało :-/ Nie wiem jak to zneutralizować :-/
Z muzyką jest znacznie łatwiej :-) Na pewno coś sobie skompiluję z moich kilkunastu utworów na topie :-)
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2015-03-03 15:14
Spalenie... jak już to spalenie... szkoda że nie może być rozsypania prochów gdzieś w górach... ale i tak lepiej spalić i pochować gdziekolwiek niż gnić... a muzyka...
coś radosnego, zabawnego... może jakaś irlandzka przyśpiewka pełna życia... w Polsce wszystko bierze się tak ponuro... nawet święto niepodległości jakieś takie ponurackie ^^ , niech ludzie się bawią, piją, wspominają...ale niech to będzie radość zabawa i pamięć również niech dotyczy tego co radosne.
Nauka uczyniła z nas Bogów, zanim jeszcze zasłużyliśmy na to by być Ludźmi...
Dodano: 2015-03-03 17:19
| Diarmad napisał(a): |
| Spalenie... jak już to spalenie... szkoda że nie może być rozsypania prochów gdzieś w górach... ale i tak lepiej spalić i pochować gdziekolwiek niż gnić... |
No to jest nas dwóch. W Polsce ok. 7% pochówków to kremacje, prawo kościelne zmienia się bardzo powoli i równie bardzo niechętnie, trzeba uważać, żeby nie narobić sobie wrogów przy podejmowaniu takiego tematu :-/ Ja się na to nabieram cały czas :-/ No a co do święta niepodległości - trudno walczyć o niepodległość z wrogami z uśmiechem na twarzy :-/ Może to dlatego :-/ ...
... ja tych walk już od dawna mam dość, też mam sporo wesołych utworów w zestawieniu...
Sandra Lyng Haugen - Vuggesang
Moja siostra jest podobna z wyglądu, głosu i trochę charakteru, vuggesang znaczy kołysanka, a tekst jest m.in o usypianiu brata
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2015-03-03 22:15
edit: jeszcze coś...
| Wikipedia napisał(a): |
| Prawosławie stanowczo zakazuje kremacji (którą uważa za znak niewiary w zmartwychwstanie), ale dopuszcza wyjątki od tej reguły np. zarządzenie władz państwowych lub epidemia. Nie odprawia się żadnych obrzędów religijnych nad zwłokami skremowanymi.
... Kremacja jest najbardziej rozpowszechnioną formą pochówku w Japonii, gdzie w 2008 roku 99,84% wszystkich pochówków stanowiły kremacje. |
Mam jeszcze zdjęcie Eleny (Rosjanka) z koleżanką z pracy (Japonka). I jak tu się dogadać? No nic, idę spać
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2015-04-14 13:46 Zmieniono: 2015-04-14 14:12
Hmmm, nie jest tak źle... u mnie oprócz tego korzystnego jak dla mnie rozkładu szpital-kościół od kilku lat działają też dwa szwedzkie piece krematoryjne i też blisko. 30-40% taniej od tradycyjnego pochówku i bardziej ekologicznie.
edit:
Byłoby też bardziej romantycznie, gdyby moja siostra zgodziła się odprowadzić mnie wtedy do Valhalli :-)
A wracając do tematu, to prawie cała "playlista" pogrzebowa układa mi się po skandynawsku.
od czasu do czasu warto wrócić do źródła